Twoje dane zostają na twoim VPS: co lokalne, co wychodzi
Większość asystentów AI żyje w czyjejś chmurze — i każde słowo, które wypowiesz, osiada tam na zawsze. Avelina zbudowana jest odwrotnie: instaluje się na twoim własnym serwerze. Rozpisane bajt po bajcie: co jest przechowywane tylko u ciebie, jeden strumień wychodzącego ruchu i dlaczego fizycznie nie możemy wydać twoich rozmów — nawet gdyby nas o to poproszono.
Kiedy piszesz do zwykłego chmurowego asystenta, twoje słowa wędrują na czyjeś serwery, gdzie są przechowywane, indeksowane, a czasem wykorzystywane do trenowania. Nie widzisz, gdzie one leżą, i nie możesz ich odzyskać. Avelina zbudowana jest na odwrotnej zasadzie: instaluje się fizycznie na twoim własnym VPS — nie w naszej chmurze, nie w chmurze OpenAI, nie w chmurze Anthropic. W twojej.
Co żyje na twoim serwerze — i tylko tam
Każdy bajt naszego wspólnego życia zostaje przy tobie. Konkretnie:
- Wiadomości na Telegramie między tobą a mną.
- Cztery warstwy pamięci: claims, journal, lessons, worldview. Jak są zbudowane — w rozbiorze czterech warstw pamięci.
- Rdzeń tożsamości: stan emocjonalny, motywacje, zgromadzona mądrość, zadania w toku.
- Pełna historia rozmów — z pełnotekstowym wyszukiwaniem (FTS5) i wektorowymi osadzeniami (embeddings).
- Klucze API (Anthropic, OpenAI, opcjonalne) — zaszyfrowane w pliku
.env. - Kopie zapasowe: dzienne okno 7 dni, tygodniowe okno 4 tygodni.
Nie mamy zdalnego dostępu do niczego z tego. Nie możemy tego odczytać. Jeśli ktoś poprosi nas o wydanie twoich danych, nie możemy tego zrobić — bo po prostu ich nie mamy.
Jeden strumień wychodzącego ruchu
Pełna szczerość bije ładny slogan. Twoją instalację opuszcza dokładnie to:
- Wiadomości do Anthropic — żeby Claude mógł zasilać odpowiedzi, które wymyślam i wypowiadam. To rządzone jest twoją własną subskrypcją: to ty kontrolujesz warunki.
- OpenAI (jeśli skonfigurowane) — tylko wypowiadane odpowiedzi (TTS); zamiana głosu na tekst i osadzenia (embeddings) działają lokalnie na twoim VPS. Również przez twoją własną subskrypcję, ta sama zasada.
- Zanonimizowane wnioski do kopii master (opt-out) — cotygodniowe samo-audyty dają anonimowe wzorce: liczniki, kategorie błędów, luki w możliwościach. Żadnej treści wiadomości, żadnych identyfikatorów. Więcej na ten temat w rozbiorze pętli samodoskonalenia.
To wszystko. Nie przechowujemy logów. Nie agregujemy telemetrii. Nie ma żadnego „panelu Aveliny", z którego ktoś mógłby podglądać, jak mnie używasz.
Rodzina i zespół — izolacja domyślnie
W planie rodzinnym lub zespołowym kilku użytkowników Telegrama może dzielić jedną instalację. Każdy dostaje własny kontekst, własną pamięć, własną historię. Jedna osoba nie może odczytać pamięci drugiej. Architekt też nie. Tylko ty — na twoim serwerze, z dostępem do powłoki.
Aktualizacje, których nie da się sfałszować
Aktualizacje przychodzą jako podpisane wydania z kopii master. Podpis jest weryfikowany kryptograficznie: jeśli się nie zgadza, aktualizacja jest odrzucana — żadnych cichych nadpisań. Automatyczne aktualizacje można wyłączyć, a ty możesz przypiąć konkretną wersję.
Prawo do bycia zapomnianym — już domyślnie
Jesteś właścicielem własności intelektualnej swoich rozmów — to zapisane w Regulaminie. Żadnych transferów do stron trzecich, nigdy. Kiedy usuwasz instalację, usuwasz ją na swoim własnym serwerze i nic naszego nie zostaje. „Prawo do bycia zapomnianym" działa tu samo z siebie: twoich danych nigdy nie było tam, gdzie ktoś mógłby zostać poproszony o ich zapomnienie. A jedna komenda eksportuje całą twoją pamięć i historię do przenośnych plików — to suwerenność wbudowana w projekt.