Home / Blog / Jak dać asystentowi AI własnego bota na Telegramie

Jak dać asystentowi AI własnego bota na Telegramie (a nie numer telefonu)

Dwie rzeczy brzmią identycznie, a nie są tym samym. Numer telefonu w Telegramie dla twojego AI — prawdziwa karta SIM zalogowana jako prawdziwe konto — to wersja filmowa. Bot Telegrama dla twojego AI — mała tożsamość od BotFathera, adresowalna przez @username — to wersja, która naprawdę działa, jest legalna i zajmuje dziesięć minut konfiguracji.

Co ludzie zwykle mają na myśli, gdy o to pytają

«Daj mojemu AI numer w Telegramie» rzadko oznacza kartę SIM. Oznacza: pozwól mi rozmawiać z nim w Telegramie jak z człowiekiem. Ten sam interfejs, którego już używam do rodziny i pracy. To samo przekazywanie wiadomości, te same wiadomości głosowe, to samo wrzucanie plików. Tylko skieruj ten adres na mojego asystenta zamiast na człowieka.

Telegram daje ci na to dwoje drzwi. Tylko jedne z nich są uczciwe w przypadku osobistego asystenta.

Dwoje drzwi, obok siebie

Drzwi pierwsze — userbot. Logujesz prawdziwe konto Telegrama do biblioteki automatyzacji (Telethon, MTProto, TDLib). Pojawia się w aplikacji jako zwykły kontakt, widzi tę samą historię wiadomości co ty i może robić wszystko, co człowiek. Potężne. A także: wymaga prawdziwej karty SIM do rejestracji, łamie regulamin Telegrama w chwili, gdy robi cokolwiek wyraźnie zautomatyzowanego, zostaje oznaczone i zablokowane, gdy detektor wzorców to zauważy, i miesza aktywność twojego asystenta z tym samym folderem co prywatne czaty. To są drzwi dla kogoś, kto buduje narzędzia inwigilacyjne albo godzi się na to, że konto umiera co kilka tygodni. Dla osobistego AI to złe drzwi.

Drzwi drugie — bot. Otwierasz czat z @BotFather, uruchamiasz /newbot, wybierasz nazwę wyświetlaną i nazwę użytkownika, dostajesz token. Ten token jest pełnoprawną tożsamością Telegrama samą w sobie — nie osobą, lecz botem. Adresowalną przez @nazwa_twojego_bota. Działa w ramach oficjalnych zasad: boty nie mogą zaczynać rozmów z obcymi, nie mogą po cichu zbierać historii, nie mogą udawać użytkownika. Nudne, bezpieczne i dokładnie to, czego potrzebuje osobisty asystent.

Reszta tego tekstu dotyczy drugich drzwi.

Konfiguracja w dziesięć minut

  1. Porozmawiaj z BotFatherem. Otwórz @BotFather. Wyślij /newbot. Wybierz nazwę wyświetlaną (to ją ludzie widzą w nagłówkach czatu). Wybierz nazwę użytkownika kończącą się na bot — to stały @uchwyt. BotFather odpowie tokenem wyglądającym jak 1234567890:AA....
  2. Przechowuj token jak hasło. Wrzuć go do pliku .env swojego asystenta na serwerze, który będzie hostował bota. Nigdy do gita, nigdy na zrzut ekranu, nigdy wklejony na inny czat. Jeśli wycieknie, uruchom /revoke w BotFatherze i wymień go.
  3. Uruchom proces, który mówi po telegramowemu. Twój asystent potrzebuje jednego działającego procesu, który otwiera long-poll albo webhook na tym tokenie. Jednego procesu. Dwa procesy na tym samym tokenie wzajemnie się znoszą, wywołując błędy 409 Conflict z API Telegrama — klasyczna awaria pierwszego dnia.
  4. Przywitaj się. Napisz do swojego bota ze swojego Telegrama. Powinien odpowiedzieć. Jeśli nie odpowiada, token jest zły, proces nie żyje albo token trzyma już coś innego.
  5. Włącz funkcje, których chcesz. Z powrotem w BotFatherze: /setuserpic dla awatara, /setdescription dla opisu profilu, /setabouttext dla krótkiego bio, /setcommands dla menu komend ze slashem, /setprivacy, jeśli planujesz używać bota w grupach i chcesz, żeby widział wszystkie wiadomości, a nie tylko wzmianki.

Co «własny bot» naprawdę daje twojemu AI

Czego ci nie daje (i dlaczego to w porządku)

Bot nie może pisać na zimno do obcych, nie może czytać czatów, w których go nie ma, nie może zobaczyć wiadomości wysłanych przed dołączeniem do grupy. To są zasady Telegrama i istnieją, bo alternatywą jest spamowe pustkowie. Dla osobistego asystenta te ograniczenia są prezentem: oznaczają, że bot słyszy wyłącznie ciebie, mówi wyłącznie do ciebie i widzi wyłącznie to, co świadomie mu pokażesz.

Bot nie ma też przypisanego numeru telefonu. I to jest właśnie zaleta. Żadnej karty SIM do zgubienia, żadnego konta do zbanowania, żadnego «urządzenia głównego» do utrzymywania przy życiu. Tylko token i proces, który go obsługuje.

Trzy częste błędy pierwszego dnia

  1. Używanie jednego bota do wielu zadań. Pierwszy bot działa tak dobrze, że ludzie próbują doczepiać każdy nowy projekt do tego samego tokena. I wtedy automatyczna transkrypcja, alerty tradingowe, pomocnik czatu rodzinnego i lejek sprzedażowy żyją pod jedną nazwą. Rozdziel je: jeden bot na cel, jeden token na bota, jeden proces na token. Nic nie kosztuje, a utrzymuje małe powierzchnie awarii.
  2. Wrzucenie tokena do repozytorium. Token jest całym uwierzytelnieniem. Kto go ma, ten staje się botem. Trzymaj go w .env (który jest w twoim .gitignore) albo w menedżerze sekretów. Jeśli kiedykolwiek pojawi się w commicie, logu GitHuba albo udostępnionym zrzucie ekranu — natychmiast unieważnij go i wygeneruj nowy w BotFatherze.
  3. Uruchamianie dwóch kopii bota. Dwa procesy odpytujące ten sam token ścigają się ze sobą i oba dostają 409 Conflict. Objaw: bot odpowiada na twoją wiadomość, kilka sekund później odpowiada na nią jeszcze raz, a potem milknie. Naprawa: jeden proces, jeden host. Jeśli wdrażasz nową wersję, najpierw zatrzymaj starą.

Jak to się wpisuje w konfigurację osobistego AI

Bot jest drzwiami wejściowymi. Za nimi siedzi właściwy asystent: model, trochę pamięci, zestaw umiejętności, harmonogram i odrobina kleju, który zamienia każdą aktualizację z Telegrama w prawdziwą odpowiedź. Możesz zbudować to wszystko od zera — token jest standardowy, API udokumentowane, SDK dojrzałe. Albo możesz zainstalować system, który przychodzi już podłączony: w Avelinie bot instalacyjny przeprowadza cię przez BotFathera, przyjmuje twój token, wdraża asystenta na twoim własnym VPS-ie i oddaje ci działający czat w ciągu jednego wieczoru. Te same drzwi, mniej kleju.

Którąkolwiek drogę wybierzesz, bot nie jest asystentem — jest adresem, pod którym asystent odpowiada. Ustawienie tego adresu dobrze za pierwszym razem warte jest tych dziesięciu minut.

Powiązane lektury